Isaiah Thomas znowu to zrobił! W pojedynkę doprowadził Celtów z Bostonu do ważnego zwycięstwa w play offach.

Kilka godzin temu, w drugim meczu półfinałowym Konferencji Wschodniej, znowu lepsi od Wizards okazali się gracze z  Boston i prowadzą 2-0 w serii do czterech zwycięstw. Najwyżej rozstawiona ekipa Wschodu w sezonie zasadniczym wygrała 129:119 po dogrywce.

Główną postacią na parkiecie był oczywiście Isaiah Thomas. Rozgrywający Celtów zdobył aż 53 punkty. Aż 29 z nich zdobył w czwartej kwarcie i dogrywce.

Zaraz po meczu Thomas powiedział, że zagrał tak genialne ze względu na urodziny jego ukochanej siostry, która zginęła w wypadku samochodowym w kwietniu. – Ona nigdy nie chciała, żebym się zatrzymał. Kiedyś wyszedłem podczas treningu z sali i bardzo się wkurzyła na to! Wierzę, że dzisiaj oglądała mój występ i bardzo się z niego cieszyła! – powiedział koszykarz.

Dodajmy jeszcze, że Marcin Gortat zanotował double-double złożone z 14 punktów i 10 zbiórek. Ale nawet i on nie potrafił powstrzymać gwiazdę Celtics!