Dzisiaj wielki rewanż w Lidze Mistrzów – PSG kontra Real Madryt. W pierwszym spotkaniu Królewscy wygrali 3:1. Jednak w stolicy Francji wszyscy liczą, że ich ulubieńcy będą w stanie odrobić straty z Estadio Santiago Bernabéu.

W nocy z wtorku na środę o godzinie 1:30 pod Hotelem du Collectioneur, w którym mieszkają piłkarze Realu Madryt, odpalono petardy hukowe oraz rozpoczęto wulgarne śpiewy. W ten sposób fani PSG przywitali gwiazdy Królewskich. Musiała interweniować policja. Nic wielkiego się nie stało, ale wyrwani ze snu gracze mistrzów Hiszpanii i tak byli mocno poirytowani.

Kibice PSG robią wszystko co w ich mocy, aby pomóc swoim idolom. Przed pierwszym spotkaniem obu zespołów faworytem byli Francuzi. Jednak w Madrycie Neymar i spółka zagrali słabo i przegrali 1:3. Potem kilka dni później Brazylijczyk doznał poważnej kontuzji i dzisiaj zabraknie go na boisku. Dodatkowo okazało się, że Real do stolicy Francji udał się w pełnym składzie. Do zdrowia wrócili kontuzjowani wcześniej Luka Modrić oraz Toni Kroos.

Mimo braku Neymara, w ekipie PSG nikt nie traci nadziei na awans! – To bardzo ważny moment w naszej historii. Liga Mistrzów jest celem klubu. To wyjątkowa chwila, także dla fanów, ale przede wszystkim dla całej Francji i każdego, kto kocha futbol w Paryżu. To czas na zrobienie kolejnego kroku do przodu. Jesteśmy zdolni do rozegrania w domu wielkiego mecz – twierdzi trener PSG, Unai Emery.

Zinédine Zidane w swoim stylu, czyli spokojnie i z uśmiechem na ustach, odpowiada: – Najważniejsze jest to, żebyśmy byli gotowi do rozegrania wielkiego meczu z wielkim zespołem PSG, które na pewno zrobi wszystko, aby skomplikować nam życie i spróbować wyrzucić nas z rozgrywek. Oczekuję dobrego spotkania.

Co ciekawe, w ostatnich rewanżowych meczach w dwumeczach w Lidze Mistrzów, Real zawsze tracił gola jako pierwszy. Tak było z Napoli, Bayernem i Atletico Madryt. Jednak dla PSG to będzie za mało. Francuzi muszą strzelić minimum dwie bramki, nie tracąc żadnej!

Keylor Navas, Dani Carvajal, Raphaël Varane, Sergio Ramos i Marcelo – ta piątka ma odpowiadać dzisiaj wieczorem za stan defensyw mistrzów Hiszpanii! I to oni będą musieli powstrzymywać huraganowe ataki gwiazd PSG. Czyli dokładnie kogo?

Pod znakiem zapytania stał występ Marquinhosa i Mbappé. Jednak pewnie obaj zagrają od początku. Z przodu wszystko jest oczywiste – obok Kyliana zagrają Edinson Cavani i Ángel Di María, którym pomagać w ofensywie mają Adrien Rabiot i Marco Verratti.

Początek spotkania oczywiście o 20:45. Jeszcze rzut oka na ofertę bukmacherów na to spotkanie. Kurs na awans PSG według Fortuny to 3,86. Natomiast na Real to zaledwie 1,26. To chyba wszystko mówi, kto jest faworytem do zameldowania się w ćwierćfinale tegorocznej edycji Champions League!