Wyliczanka kluczowych graczy w ekipie Manchesteru City może zająć trochę czasu. Pep Guardiola ma do dyspozycji całą armię gwiazd w ofensywie, które w pojedynkę potrafią przesądzić losy meczu.

Sergio Agüero – 9 strzelonych goli. Tyle samo Raheem Sterling. Gabriel Jesus – 8 trafień no i jest jeszcze Leroy Sané, który ma na koncie 6 bramek. Co za ofensywa! Wyborowy kwartet The Citizens ma łącznie już 32 strzelone bramki. To kosmiczny wynik. Nie ma w Premier League drużyny, która strzeliłaby więcej goli w tym sezonie. Mówię tu o całym teamie!

W ostatnich dnia zdecydowanie najgłośniej jest o młodym Angliku. Sterling najpierw w cyrkowy sposób zapewnił swojej drużynie trzy punkty w meczu z Huddersfield Town. A wczoraj wieczorem zdobył zwycięskiego gola w starciu z Southampton w… 96 minucie!

Sterling spłaca gigantyczny, ponad 50 milionowy, transfer z Liverpoolu. W końcu wykorzystuje swoją szybkość i skuteczność. A przecież latem Raheem był już na wylocie z klubu. Guardiola miał absolutnie dość wybryków swojej młodej gwiazdy i myślał nawet o sprzedaży go do Arsenalu.

Latem, podczas tournee po USA Sterling przekroczył wszelkie możliwe granice. Podczas dnia wolnego, za pomocą aplikacji WhatsApp skontaktował się z ekskluzywną, 30-letnią prostytutką. Podał jej numer swojego pokoju hotelowego. Kobieta zjawiła się na umówione miejsce i perfekcyjnie, do rana spełniała wszystkie życzenia bogatego klienta.

I tutaj następuje problem. Bo Raheem nie chciał zapłacić umówionej sumy, czyli 4 tysięcy dolarów. Dawał tylko połowę tej kwoty. No to prostytutka wściekła się i o wszystkim poinformowała prasę. A w jaki sposób tłumaczy się sam Sterling? To też było żenujące. Anglik powiedział: – Dlaczego nie zapłaciłem całej sumy? Byłem zbyt pijany, zapomniałem!

Na szczęście teraz piłkarz ma w głowie sam futbol. Dlatego City chcą go nagrodzić nową umową, dzięki której będzie zarabiać aż 200 tysięcy funtów tygodniowo. To całkiem sporo na kolejne szaleństwa. Bo te zapewne zaraz się pojawią. Bo Sterling ma po prostu zabawowy charakter i chyba nikt ani nic tego nie zmieni.