Dzisiaj przed nami ostatnie w tym roku emocje związane z reprezentacją, czyli losowanie grup mistrzostw świata w Moskwie. Czy jest się czym przejmować? Według mnie nie za bardzo.

A więc najpierw kilka rzeczy oczywistych. Po raz pierwszy będziemy losowani z pierwszego koszyka, co niesłychanie denerwuje kilka innych zespołów. Tacy Hiszpanie nie mają pojęcia jak to jest możliwe. Ale nas nie obchodzi ich ból tyłka. My mamy swoje problemy.

Dzięki temu, że podczas losowania będziemy w uprzywilejowanej sytuacji, los oszczędzi nam grania w pierwszej części mundialu z takimi potęgami jak m.in. Brazylia czy Argentyna. No i super, ale… Według mnie nie ma czym się podniecać. Na mistrzostwach świata 2002 i na Euro 2012 mieliśmy mieć łatwe grupy. Tak mówiło się po losowaniu, ale z tych grup reprezentacja Polski przecież nie wyszła!

Dla nas o wiele ważniejsze jest zupełnie coś innego. Wszyscy musimy mocno trzymać kciuki za zdrowie Roberta Lewandowskiego. Tak, tak już teraz trzeba to robić. Bez naszego kapitana, Polska na mistrzostwach będzie tylko tłem dla najlepszych. Z Lewym zdrowym i wypoczętym w składzie jesteśmy w stanie bić się z najlepszymi. Może nawet i o medale. Oczywiście do tego potrzebna jest też dobra forma pozostałych gwiazd ekipy Adama Nawałki, jednak Lewandowski jest tylko jeden.

Jeszcze jedno – po dzisiejszym losowaniu zobaczymy skupionego naszego szkoleniowca, który będzie opowiadał jak trudna grupa nam się trafiła. I nie ważne czy tam będzie Peru czy Panama, Nawałka będzie tłumaczył wszystkim, jak wyjątkowe wyzwanie czeka w Rosji drużynę narodową. Będzie typowa rozmowa o kompletnie niczym. Potem usłyszymy komentarze dziesiątek osób, które zanudzą nas swoimi wywodami. Lepiej przeznaczyć ten czas na coś innego. Ciekawiej będzie nawet w Gdańsku na meczu przyjaźni Lechii ze Śląskiem Wrocław. A kadra… Powtórzę jeszcze raz: – Musimy modlić się o zdrowie Roberta Lewandowskiego!