Przed erą Adama Nawałki nie potrafiliśmy pokonać Niemców. Nie byliśmy w stanie także wygrać meczu podczas mistrzostw Europy. Teraz nasza kadra potrafi przekraczać kolejne granice!

Reprezentacja Polski dzisiaj staje do jednego z najważniejszych spotkań w ostatnich latach. W eliminacjach do mistrzostw świata zagramy z Armenią, z którą jeszcze nigdy nie wygraliśmy na wyjeździe. Na szczęście Biało-Czerwoni pokazali ostatnio, że dla nich nie istnieje niemożliwe!

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego mamy kilka dobrych i kilka słabych newsów. Po pierwsze KRYCHA WRÓCIŁ! Naszego kilera nie było w kadrze prawie rok. Teraz wrócił i to on ma uporządkować grę w drugiej lini. Jest też Kuba Błaszczykowski, który ostatnio znowu ma miejsce w ekipie Wilków z Wolfsburga. Jest też TurboGrosik, który ostatnio strzelił gola w Anglii. O Lewym nawet nie ma co pisać. On zawsze jest w doskonałej dyspozycji!

O wiele gorzej jest z obroną. Kamil Glik, Łukasz Piszczek i Łukasz Fabiański – to trzej pewniacy. Na lewej stronie ma wystąpić Bartosz Bereszyński. Kto będzie drugim stoperem? Chyba jednak Michał Pazdan. Jeżeli Pirania zagra tak jak ostatnio w Legii, to… Oj Henrich Mychitarian będzie miał pole do popisu!

Bądźmy jednak dobrej myśli. Przypomnijmy, że jeżeli uda nam się dzisiaj wygrać, a w meczu Czarnogóry z Danią padnie remis to… To będziemy mieli pewny awans na mistrzostwa świata 2018!

Na koniec oddajmy głos naszemu kapitanowi, Robertowi Lewandowskiemu, który tak zapowiada dzisiejsze stracie: – To będzie bardzo ciężki mecz. Można porównać go do spotkania z Gruzją z ostatnich eliminacji (Polska wygrała wtedy 4:0 – przyp. red.). Nie chodzi tu o wynik, ale o styl. Musimy się skupić na tym, co zrobiliśmy źle w ostatnich dwóch meczach, jeśli chodzi o rozegranie, ustawienie. Jeśli to skorygujemy, będziemy gotowi!