Isco – to prawdziwy piłkarz zagadka. Ma niesamowite umiejętności techniczne, dzięki którym powinien być międzynarodową gwiazdą. Jednak ciągle coś przeszkadza mu w odniesieniu wielkiego sukcesu.

We wczorajszym spotkani z Argentyną (bez Leo Messiego, który siedział na trybunach), pomocnik Realu Madryt zaprocentował się genialnie. Isco ustrzelił hat-tricka i był głównym architektem wspaniałej wygranej aż 6:1. W ten sposób Hiszpanie pokazali, że będą na mistrzostwach świata jednym z największych faworytów do zdobycia złota.

Zaraz po meczu Isco powiedział: – To ważne zwycięstwo. Pomimo wyniku nie był to łatwy mecz. Oni byli bardzo agresywni, ale my odpowiedzieliśmy zgraną ekipą. Odczucia przed mundialem są świetne, ale trzeba zachować pokorę, przed nami jeszcze wiele pracy. Nie zapominajmy, że to ciągle przygotowania do mundialu.

Potem pomocnik Królewskich odniósł się do swojej aktualnej formy. – Kiedy nie masz ciągłości w klubie, to mecze w kadrze dają ci życie. Tutaj mam zaufanie trenera, w Realu chyba go sobie nie wywalczyłem. Bardzo chcę jednak pokazać, że jestem dobrym zawodnikiem.

I na koniec sam Isco odpowiada sobie, dlaczego ma tak trudny sezon na Estadio Santiago Bernabéu. – To prawda, że w Realu nie mam ciągłości, której piłkarz potrzebuje i pragnie. Ale tam też grają wielcy zawodnicy, może problemem jestem ja, że sobie jej nie wywalczyłem. Może nie potrafiłem jej zdobyć. Chcę dalej pracować, by pokazać trenerowi, że może na mnie liczyć. Jestem zadowolony z dzisiejszego spotkania – mówi gracz ekipy ze stolicy Hiszpanii.

Przypomnijmy, że Isco w obecnym sezonie strzelił pięć goli, a także zaliczył pięć asyst w meczach Primera División. W Lidze Mistrzów jeszcze ani razu nie pokonał bramkarza rywali. Czyli generalnie, szału nie ma. Według hiszpańskiej prasy latem Real Madryt będzie chciał pozbyć się swojego pomocnika. W Anglii już się cieszą i przygotowują kupę kasy na sprowadzenie piłkarza!