Kto jest dla mnie największym przegranym letniego okienka transferowego? Barcelona? Nie. Inne kluby? Też nie. Najbardziej skompromitowała się hiszpańska prasa!

Tytuły nagłówków takich gazeta jak Mundo Deportivo czy Sport od tygodni rozbawiają mnie na maksa. Najpierw było coś w stylu: – Nigdy nie odejdzie. Chodziło oczywiście o Neymara. I co? No i Brazylijczyk biega już w koszulce PSG.

Kolejny punkt programu. Philippe Coutinho w Barcelonie! Tak, ale to już było, kiedy kilka lat temu grał w Espanyolu. Jednak od dwóch tygodni sportowa prasa w Katalonii widzi go w koszulce Blaugrany! Tutaj też okładki nie pozostawiały złudzeń co do przyszłości pomocnika Liverpoolu. – Prezentacja już za chwilę! Albo: – Jego transfer to kwestia godzin!

To teraz chciałbym, żeby Ci wszyscy mądralińscy dziennikarze wytłumaczyli się dlaczego Cou dalej jest w Anglii i nigdzie się nie wybiera! Wczoraj jego klub otrzymał od Barçy drugą ofertę w wysokości 85 mln euro kwoty stałej + 15 mln tzw. zmiennych. Jednak i tym razem The Reds od razu powiedzieli, że Brazylijczyk nie zostanie sprzedany w tym okienku transferowym.

Anglicy dodali także, żeby Barcelona przestała marnować czas, bo Cou nie jest na sprzedaż!

No to pewnie teraz zacznie się jazda z Dembele. I znowu będzie cały cyrk z przekonywaniem, że piłkarz jest już prawie w szatni Barcelony. To takie śmieszne…