Wczorajszy mecz Barcelony z Realem bardziej przypominał kabaret, a niżeli poważne widowisko piłkarskie. A wszystko to przez sędziego, który lepiej, żeby poszukał sobie innego zajęci. Bo arbitrem to jest miernym.

Na początek suchy wynik. 3:1 dla Królewskich. Sprawiedliwy? Chyba nie za bardzo. Katalończycy mogą się cieszyć, że skończyło się na tak małym laniu. Bo tego wieczoru sędzia wyraźnie im sprzyjał. Zresztą najlepiej cały mecz opisał na swoim Facebooku, Jurek Dudek.

– Komedia w wykonaniu sędziego w Barcelonie!!! Suarez i karny… CR7 druga żółta za nic i czerwona #LaLiga musi ją cofnąć przed rewanżem! Mimo tak zagubionego sędziego, #Real pokazał niesamowitą dominację!!!

A wiec tak. Karny dla Barcy z kapelusza, dziwna czerwień dla Ronaldo, a i tak goście wygrywają! Pomoc gospodarzy tragiczna. Iniesta nie istnieje. Pique oprócz samobója nic ciekawego. To sam Busquets. Messi zagubiony i nawet Suarez grał jakby miał przytępione futbolowe kły. Widać, że tej drużynie już brakuje Neymara. A może być tylko gorzej.

Zupełnie inne nastroje panują w Madrycie. Oprócz zawieszenia jakie wisi nad głową CR7, wszystko jest cudownie. A sam Zinedine Zidane powiedział po meczu: – Jestem dumny z zawodników!

Rewanż w stolicy Hiszpanii już w środę. Będzie kolejne manto?