Ross Barkley miał zostać wielką legendą Evertonu. Kibice The Toffies wierzyli, że to będzie ich taki Steven Gerrard. Teraz te marzenia się skończyły!

Ross Barkley na boisku z daleka przypomina byłą gwiazdę Liverpoolu. Biega jak Gerrard, podobnie walczy, robi wślizgi i strzela z dystansu. Zawsze w podobny sposób jest naładowany energią. Fani uwielbiali jego zaangażowanie. To on miał być gwarancją wielkich sukcesów Evertonu.

Jednak w historii Rossa Barkley’a coś się zmieniło. Już latem 2017 roku pomocnik ogłosił, że chce odejść z niebieskiej części Liverpoolu. Od razu ustawiła się kolejka chętnych. Licytację po podpis niesamowitego pomocnika wygrał Tottenham. Klub z Londynu chciał zapłacić 35 milionów funtów.

I wydawało się, że Ross Barkley zostanie nowym Kogutem. Jednak sam piłkarz w ostatniej chwili nie zgodził się na transfer. Nie do końca wiadomo było dlaczego tak się zachował. Potem było pół roku leczenia kontuzji i teraz na nowo powróciła sprawa odejścia z Evertonu.

Już dzisiaj Ross Barkley ma przejść testy medyczne w… Chelsea! Mistrzowie Anglii zgodzili się zapłacić za niego skromne 15 milionów funtów. To prawie jak promocja, ale…

Czy transfer Anglika zaspokoi ambicje Antonio Conte? Włoch ostatnio strasznie narzekał, że nie ma odpowiedniej kasy na sprowadzenie nowych gwiazd. Nie mógł zrozumieć, w jaki sposób Chelsea przegrała walkę o transfer Virgila van Dijka. W końcu to Chelsea, jeden z najbogatszych klubów w Anglii!

To czwarte okno transferowe Conte w Chelsea. I wydaje się, że jeżeli klub nie spełni teraz transferowych oczekiwać Włocha, to być może jego przygoda na Stamford Bridge szybko się skończy. A o kim marzy Antonio? On sam mówi tak: – Nie lubię rozmawiać na temat piłkarzy z innych drużyn, ale tutaj jest mowa o dwóch mocnych nazwiskach, topowych piłkarzach na swoich pozycjach. Vidal i Sanchez to jedni z najlepszych na świecie.

Czyli już wszystko wiadomo. Albo Arturo Vidal i Alexis Sanchez, albo śmierć!