Manchester United w ostatniej chwili włączył się do walki o zakup Alexisa Sancheza. Jednak teraz o wiele głośniej jest o innym bohaterze transferowym Czerwonych Diabłów! O co chodzi z Romelu Lukaku?

Ta historia jest niczym z piłkarskiego dreszczowca. Głównym bohaterem jest Romelu Lukaku, który trafił na Old Traffod latem 2017 roku. Wcześniej jednak Belgijski snajper był o krok od dołączenia do Cheslea. I na ten ruch nie chcieli zgodzić się szefowie klubu, w którym napastnik grał jeszcze do niedawna. Oczywiście chodzi o Everton.

Farhad Moshiri, właściciel The Toffies, ujawnił ostatnio rewelacje dotyczące negocjacji z Lukaku. Szefowie Evertonu robili wszystko co w ich mocy, aby zatrzymać Romelu u siebie. – Dwa razy zmarnowałem całe lato próbując namówić Romelu do pozostania. W pierwszym roku przez trzy miesiące negocjowałem z jego agentem i rodziną. Wówczas udało nam się go zatrzymać na kolejny sezon. Później zaproponowaliśmy mu lepszy kontrakt, niż Chelsea. Wyrównywaliśmy wszystkie ich propozycje, ale on nie chciał zostać – powiedział Moshiri.

Ok, na razie jest w miarę normalnie To oczywiste, że Belg miał dosyć gry w angielskim średniaku, który nie miał szans na zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów. A to dla większości graczy jest jeden z priorytetów. No to wracamy znowu do Moshiriego, który teraz tłumaczy dlaczego Lukaku nie chciał przyjąć nowej propozycji drużyny z niebieskiej części Liverpoolu.

– Złożyliśmy mu lepszą ofertę od Chelsea i jego agent przyjechał do Finch Farm, żeby sfinalizować nowy kontrakt. Wszystko było na miejscu, a na zewnątrz zebrali się reporterzy. Wtedy Belg zadzwonił do swojej mamy. Powiedział, że był na pielgrzymce w Afryce i podczas rytuału voodoo dostał wiadomość, że powinien przejść do The Blues! – powiedział właściciel Evertonu!

No to jest poważne oskarżenie! Lukaku nie chciał zostać w The Toffies bo dostał wiadomość voodoo! Manchester United i jego kibice powinni dobrze się zastanowić na kogo wydali miliony!

Ale spokojnie, sam Lukaku od razu zdementował te hitowe wiadomości. Powiedział, że to wszystko bzdury i chce podać do sądu Farhada Moshiriego.

Na razie Lukaku może być spokojny o swoje miejsce w ataku Czerwonych Diabłów. Przypomnijmy jeszcze tylko, że Manchester United następny mecz ligowy rozegra w poniedziałek i ich rywalem będzie Stoke City.