Świat zwariował na punkcie Coutinho! Brazylijczyk od dawna jest na celowniku wielu europejskich potęg. Wiadomo, że latem koniecznie chciała go sprowadzić Barcelona. Teraz pojawiają się kolejni chętni na ściągnięcie do siebie magika z Anfield.

Barcelona kontra Real – walka pomiędzy tymi dwoma klubami trwa wiecznie. Kolejna odsłona tej rywalizacji odbędzie się w dość nietypowym terminie. Oficjalnie ustalono, że „El Clasico” w Primera Division pomiędzy Królewskim a Blaugraną odbędzie się w sobotę 23 grudnia, a więc dzień przed Wigilią, o godzinie 13.

Tydzień później może nastąpić dogrywka. Okazuje się, że szefowie mistrzów Hiszpanii chcą podkraść Barcelonie ich główny cel transferowy, czyli Philippe Coutinho. Na ten cel mają przeznaczyć około 135 milionów funtów!

Ale nie tylko Real liczy się w wyścigu po ściągnięcie Brazylijczyka. Do akcji chce wkroczyć także PSG ze swoimi milionami. Dla nich każda cena jest do przebicia. Tym bardziej, że w Paryżu gra już Neymar, czyli jeden z najbliższych przyjaciół Coutinho.

Jednak cały czas największe szanse na transfer Phila ma Barcelona. Ernesto Valverde wierzy, że gracz Liverpoolu to idealny następca Iniesty.

Co na to sam zainteresowany? Jak zwykle zapanowała cisza totalna. Wiadomo, że Brazylijczyk od kilku dni znowu się leczy. Jürgen Klopp powiedział, że nie spodziewa się, aby Coutinho był dostępny w trakcie sobotniego starcia z West Hamem. Ponoć piłkarz wraca do zdrowia po kontuzji mięśnia przywodziciela. Ale czy tak jest naprawdę? Może po raz kolejny postanowił zastrajkować, aby w ten sposób wymusić transfer?