To było pewne! Rozpoczęła się wielka bitwa o transfer Mohameda Salaha. Real Madryt, Barcelona a także PSG chcą powalczyć o sprowadzenie do siebie skrzydłowego Liverpoolu.

Nie milkną echa sobotniego występu Egipcjanina, który strzelił Watfordowi cztery niesamowite bramki. W meczu tym dołożył także asystę przy trafieniu Roberto Firmino. Były gracz Romy z 28 golami jest na pierwszym miejscu klasyfikacji strzeleckiej w Premier League.

Salah jest na najlepszej drodze, żeby pobić rekord Alana Shearera, który w sezonie 1995/1996 strzelił 31 goli w 38 meczach Premier League. Obecnie jego średnia wynosi 0,93 gola na mecz i jeśli ją utrzyma, to zakończy rozgrywki Premier League z 35. trafieniami na koncie i zdetronizuje Anglika.

Łącznie w tym sezonie Salah strzelił dla klubu i reprezentacji 37 goli w 43 meczach. Średnio zdobywa bramkę co 85,5 minuty. W tej statystyce jest tylko jeden piłkarz lepszy od niego. Nasz Robert Lewandowski umieszcza piłkę w siatce rywali średnio co 81 minut!

Jednak jak twierdzą szefowie Bayernu, nasz kapitan kadry jest nie do ruszenia. A jak będzie z Salahem? To różnie bywa. W końcu latem 2017 roku Philippe Coutinho też nie był na sprzedaż. A co się później stało, to wszyscy o tym wiedzą. Zimą Brazylijczyk za gigantyczną kasę wylądował w Barcelonie.

Jaka suma mogłaby przekonać Liverpool do sprzedania swojej wielkiej gwiazdy? Na razie rekord transferowy świata to dokładnie 198 milionów funtów, jakie kosztował Neymar PSG. The Reds z pewnością chcieliby dostać jeszcze więcej – mówi się nawet o sumie 200 milionów funtów!

Przypomnijmy jeszcze tylko, że klub z Anfield Road zapłacił za Salaha 34,3 miliona funtów. Spokojnie można stwierdzić, że był to najlepszy deal od czasów odkupienia Alaski przez USA od Rosji za… 7 milionów dolarów.