Drugi rok z rzędu piłkarze Tottenhamu w decydującym momencie ligowym dają ciała. Rok temu w najważniejszym meczu sezonu przegrali w derbach z Chelsea. Wczoraj, znowu przegrali z innym lokalnym rywalem. Tym razem było 0:1 z West Hamem.

Jedyną bramkę po sporym zamieszaniu podbramkowym strzelił Manuel Lanzini. Po tej porażce Koguty tracą do prowadzącej Chelsea cztery punkty i mają do rozegrania jedno spotkanie mniej. Wygląda zatem, że sprawa mistrzostwo jest już chyba rozstrzygnięta.

The Blues zmierzą się w poniedziałek wieczorem z Middlesbrough i będą zdecydowanym faworytem tego spotkania. – Musimy zagrać świetny mecz i postarać się o trzy punkty, to bardzo ważne. Pozostały nam cztery spotkania do rozegrania, ale zwycięstwa w nich nie będą łatwe, ponieważ nasi rywale walczą o uniknięcie spadku – twierdzi menedżer Chelsea, Antonio Conte.

Jak widać w ekipie Chelsea pełna gotowość bojowa. Gorzej jest z atmosferą w Tottenhamie. Nie mogą dziwić zatem liczne plotki, które wiążą piłkarzy z Londynu z innymi klubami. Jak wiadomo gorącym towarem transferowym będzie Dele Alli, na którego poluje sporo futbolowych potęg.

Od wczoraj angielska prasa informuje także o sporym zainteresowaniu Barcelony Christianem Eriksenem. Czyżby zatem Koguty znowu miał stracić swoje największe gwiazdy na rzecz hiszpańskich gigantów? Był Luka Modrić, potem Gareth Bale. A teraz kto następny?