Harry Kane – młody Anglik będzie latem najbardziej pożądanym napastnikiem świata. Snajpera Tottenhamu chce przede wszystkim wielki Real Madryt!

W środę wieczorem Harry Kane i Koguty, przy sporej „pomocy” naszego sędziego Marciniaka, pożegnały się z Ligą Mistrzów. Wydawać by się mogło, że kolejny rok bez sukcesu na arenie międzynarodowej, spowoduje chęć odejścia najlepszego snajpera londyńskiego zespołu. Okazuje się, że sprawa nie jest taka prosta.

Hiszpański gigant przygotowuje się do wydatku nawet 200 milionów funtów za napastnika Spurs. To byłby drugi największy transfer w historii futbolu. Kuszenie gwiazdy Tottenhamu trwa cały czas. Ten jednak jest zdeterminowany, aby pozostać jeszcze rok w Anglii. Harry Kane chce przede wszystkim zagrać na nowym stadionie Kogutów.

Przypomnijmy, że nowy obiekt zespołu ze stolicy Anglii ma zostać oddany do użytku jeszcze w tym roku. Harry Kane wierzy, że to właśnie tam będzie w stanie doprowadzić swój zespół do wielkiego sukcesu w Champions League. Wcześniej jednak napastnik Kogutów chce też sprawdzić, jak jego klub będzie chciał się wzmocnić latem. To taki mały test, na temat, jak wielkie ambicje ma Tottenham.

I właśnie dlatego Mauricio Pochettino powinien postarać się o transfery takich graczy jak: Arturo Vidala, Alison i Malcolma. W ten sposób Spurs staną się prawdziwym pretendentem do wygrania Ligi Mistrzów.

Z drugiej strony kibice Spurs muszą się jednak liczyć z tym, że po sezonie stracą kilku ważnych graczy. To dotyczy przede wszystkim Toby’ego Alderweirelda i Danny’ego Rose’a. Obaj obrońcy są na liście transferowych marzeń Manchesteru United.

Jeśli rzeczywiście Harry Kane postanowi pozostać w Londynie, to w sumie będzie to bardzo dobra wiadomość dla naszego Roberta Lewandowskiego. Real zastanawia się na ściągnięciem jednego z tych dwóch napastników. Jeśli Anglii odpadnie, to… Kto wie? Może jednak zobaczymy kapitana naszej kadry w białej koszulce Królewskich?