Podczas Narodowej Gali Boksu na warszawskim Stadionie Narodowym pod patronatem minister Anny Marii Anders wystąpić ma Artur Binkowski, który propaguje poglądy neonazistowskie. Protestuje Stowarzyszenie „NIGDY WIĘCEJ”.

Bokserska gala – reklamowana jako „największa gala bokserska w historii Polski”– planowana jest na PGE Stadionie Narodowym 25 maja 2018 roku z udziałem pięściarzy takich jak Mariusz Wach, Izu Ugonoh, Artur Szpilka i Ewa Piątkowska. Organizator, Marcin Najman, były mistrz Europy w kickboxingu, twierdzi, że gala stanowi formę uczczenia 100-lecia niepodległości Polski.

43-letni obecnie Artur Binkowski w 2000 roku dotarł do ćwierćfinału w igrzyskach olimpijskich w Sydney jako reprezentant Kanady, gdzie od lat mieszka. Od 2012 roku występuje głównie w Polsce, jest też znany z konfliktów z prawem. Ostatnio był aresztowany przez władze kanadyjskie na miesiąc w lutym tego roku.

W trakcie zapowiadającej Narodową Galę Boksu konferencji prasowej, która odbyła się na Stadionie Narodowym już 23 listopada ub.r., Binkowski wygłosił 20-minutowe przemówienie nawołujące do stworzenia „czystej białej Polski”. Potępiał też polityków, którzy nie są „prawdziwymi Polakami” i oddawał hołd kolegom, których przedstawiał jako „moich skinów’”.

– Zachowanie Artura Binkowskiego przynosi wstyd Polsce i Kanadzie – mówi Witold Lilental, przedstawiciel Polonii kanadyjskiej i współpracownik Stowarzyszenia „NIGDY WIĘCEJ”.

Stowarzyszenie „NIGDY WIĘCEJ” jest niezależną organizacją antyrasistowską powstałą w 1996 roku. Prowadzi kampanie „Muzyka Przeciwko Rasizmowi” i „Wykopmy Rasizm ze Stadionów”.

Artur Binkowski – czy to dobry kandydat do gali, która ma uświetnić stulecie naszej niepodległości? Oczywiście nie chcemy nikomu narzucać poglądów politycznych. Generalnie sport powinien być wolny od wszelkiej indoktrynacji. Ale… Serio? Hasła nawołujące do stworzenia „czystej białej Polski” to chyba nikomu nie kojarzy się z czymś normalnym.