Czy mistrzowie Hiszpanii mają problemy? Rok 2017 to dla nich pasmo wspaniałych sukcesów, wygranych i rekordowych serii. Jednak ostatnio nie za dobrze dzieje się w królestwie Cristiano Ronaldo i spółki.

O co chodzi? Przede wszystkim o grę Los Blancos w lidze. Co prawda różnica pomiędzy Królewskimi a Barcelona zmalała ostatnio do pięciu oczek, jednak Real dalej prezentuje się w La Liga średnio. Nie za bardzo podoba się to samemu CR7, który też ostatnio nie zachwyca.

Portugalczyk w poniedziałek odebrał nagrodę dla piłkarza roku, a wcześniej głośno dał do zrozumienia, że nie wszystko w Realu dzieje się po jego myśli. Ronaldo narzeka na współpracę z trójką graczy: z Marco Asensio, Danim Ceballosem i Isco. Co ciekawe, ponoć Cristiano najlepiej czuje się, kiedy na boisku jest Karim Benzema.

Problem w tym, że Francuz po raz kolejny rozgrywa bardzo słaby sezon. Łącznie w Lidze Mistrzów i w La Liga Benzema uzbierał oszałamiającą liczbę aż jednej strzelonej bramki! Sam Asensio ma na swoim koncie trzy trafienia. O innych graczach nie ma co wspominać.

Cristiano chyba totalnie zatracił się w swojej boskości i nie potrafi dostrzec rzeczy oczywistych – Real potrzebuje wstrząsu. Potrzebuje świeżego podejścia do budowania składu. Benzema nie jest i już nie będzie przyszłością tego klubu. Ta należy właśnie do Asensio i Isco. Im szybciej CR7 to zrozumie i zaakceptuje, tym mistrzowie Hiszpanii szybciej powrócą na zwycięskie tory.

Najlepsza ku temu okazja już jutro. Real rozpoczyna rozgrywki Copa Del Rey w Fuenlabradzie. Na boisku zapewne zobaczymy sporo zmienników, w tym m.in. Theo Hernándeza, Achrafiego Hakimiego i Dani Ceballosa. Może po ich dobrym występie, CR7 jednak w końcu zmieni odrobinę zdanie?

PS. Jeszcze jedno. Dzisiaj po raz kolejny pojawiły się plotki łączące Roberta Lewandowskiego z Realem. Nawet nie ma co komentować… Mniej fikcji jest w filmach z serii „Gwiezdne wojny”.