Robert cały czas nie daje o sobie zapomnieć. Podczas weekendu Lewy ustrzelił kolejnego hat-tricka. I to komu? Swojemu byłemu klubowi z Dortmundu.

Nasz kapitan kadry szaleje na maksa. Trzy bramki strzelone Borussii przełożył się na spory awans polskiego napastnika w klasyfikacji wyścigu o Złotego Buta. Snajper Bayernu Monachium przesunął się z siódmego na drugie miejsce i do prowadzącego Mohameda Salaha z Liverpoolu traci sześć punktów.

Wspaniała forma Lewego cieszy i lekko martwi kibiców najlepszej niemieckiej drużyny. Z każdym kolejnym trafieniem, fani Bawarczyków coraz bardziej się obawiają, że nasz rodak w końcu stanie się celem transferowym Realu Madryt. Na razie szefowie Los Blancos milczą na ten temat, ale wiadomo. Ta bomba może wybuchnąć w każdej chwili!

Światowe media także coraz częściej opisują potencjalny transfer Roberta Lewandowskiego z Bayernu do Realu. Co ciekawe, bukmacherzy STS nie wierzą jednak, że nasz rodak zostanie nowym zawodnikiem Królewskich.

Każdy kto trafnie postawi 100 zł na to, że Lewy zostanie nową gwiazdą zespołu ze stolicy Hiszpanii do 3 września 2018 roku, wygra aż 198 zł – kurs 2,25. Gdyby jednak ktoś zdecydował się obstawić 100 zł na to, że do 3 września 2018 roku Robert nie będzie zawodnikiem Realu Madryt – wygrać może już zaledwie 132 zł, kurs 1,50.

A co na to sam Lewy? Oczywiście totalnie milczy. On nie jest od tych spraw. Dla Roberta liczy się tylko futbol, a dzisiaj jest kolejne, wielkie święto piłki. Zaczynają się ćwierćfinały Ligi Mistrzów!

Robert zagra z Sevillą i będzie chciał podtrzymać doskonałą strzelecką passę. W tym sezonie Lewy rozegrał 7 spotkań w Champions League, w których strzelił 5 bramek i zaliczył dwie asysty. Co ciekawe, nigdy wcześniej te kluby nie spotkały się w pucharach, natomiast Bayern źle wspomina pięć ostatnich wypraw do Hiszpanii, bo za każdym razem przegrywał.

Jak będzie dzisiaj? O tym dowiem się wieczorem. Pierwszy gwizdek tradycyjnie o 20:45!