Jak skutecznie zarabiać na zakładach sportowych?

Real Madryt przechodzi największy kryzys w ostatnich latach. O obronie mistrzostwa nie ma co myśleć, tutaj trzeba bronić miejsca w pierwszej czwórce!

Real Madryt po ostatnim weekendzie ma już 16 punktów straty do prowadzącej Barcelony. Według Cristiano Ronaldo nadzieja umiera ostatnia. Na swoim Instagramie Portugalczyk napisał: – Nieważne jak długo trwać będzie burza, wśród chmur zawsze pojawi się słońce!

Ale fani Królewskich powoli tracą resztki nadziei. Dzisiaj okazało się, że ich cel transferowy numer jeden, czyli bramkarz Kepa Arrizabalaga pod koniec 2017 roku zmagał się z lekkim urazem kostki, który potem doprowadził do naruszenia drugiej kości śródstopia. Teraz okazuje się, że golkiper będzie musiał leczyć się aż trzy miesiące. W takim wypadku nie ma najmniejszego sensu sprowadzać go teraz na Estadio Santiago Bernabéu.

A co z innymi transferami? Gdzie napastnik, który w końcu zacznie seryjnie strzelać gole dla Realu Madryt? Bo chyba nikt nie myśli, że takim jeszcze może się stać Karim Benzema. Zresztą Francuz i tak jest ostatnio kontuzjowany. Co ciekawe, praktycznie nie ma żadnych plotek dotyczących sprowadzenia nowego snajpera do stolicy Hiszpanii.

A w tym sezonie ligowym więcej goli od Królewskich strzelili m.in. Sampdoria, Inter, Leicester a nawet Bayer Leverkusen (chodzi o pięć najlepszych lig Europy). W obozie Los Blancos nikt nie może uwierzyć w tę statystykę. A jednak to przykra rzeczywistość!

Jaki plan naprawczy ma Zinedine Zidane? Nic jasnego, widać, że Francuz jest po prostu w defensywie i tak się tłumaczy: – Chcę udowodnić, że potrafię być dobrym trenerem również w trudnych chwilach. Nie boję się gorszych momentów, jestem na nie przygotowany. Ludzie mogą być zdania, że wszystko dla mnie zawsze jest łatwe, że wykonuję pracę instynktownie, ale to błędne myślenie. Czy to jako trener czy jako gracz, zawsze ciężko pracowałem. Nigdy się nie zmienię.

Czyli co dalej z Realem Madryt? Dalej bez żadnych zmian? Tutaj chyba tylko poważny wstrząs może coś zmienić. Coś jak przegrana z PSG w Lidze Mistrzów. Ale wtedy na zmiany będzie już za późno!