Atlético Madryt kontra Olympique Marsylia – 16 maja obie te fantastyczne jedenastki zmierzą się w finale Ligi Europy! Czeka nas pojedynek wielkich gwiazd, a także pożegnanie legendy klubu ze stolicy z Hiszpanii. Fernando Torres kończy swoją przygodę z Rojiblancos.

W 83. minucie rewanżowego spotkania półfinału Ligi Europy, pomiędzy Atlético i Arsenalem, na boisku pojawił się Fernando Torres. Dla tego napastnika był to 400. występ w barwach Rojiblancos. El Niño (po polsku „Dzieciak”) w futbolu zdobył absolutnie wszystko. Jednak nigdy nie osiągnął wielkiego sukcesu grając w koszulce klubu ze stolicy Hiszpanii.

Teraz jednak może się to zmienić. 16 maja Torres, wraz z resztą graczy ekipy Diego Simeone, stanie do walki o triumf w Lidze Europy. We wczorajszym spotkaniu sam Fernando nic wielkiego nie zrobił. Ale nie musiał – Kanonierzy byli słabi i raczej nie byli w stanie zagrozić bramce gospodarzy. Przegrali 0:1 i w ten sposób pożegnali się z tymi rozgrywkami.

Finał Ligi Europy odbędzie się w na Parc Olympique Lyon. Rywalem Atlético będzie Olympique Marsylia. Francuzi wyeliminowali w półfinale Salzburg. Dzięki temu wystąpią w piątym finale europejskich pucharów. W dorobku mają zwycięstwo w pierwszej edycji Ligi Mistrzów w 1993 roku. Jednak to ich jedyny sukces, bo resztę finałów przegrywali: w Pucharze Europy w 1991, oraz w Pucharze UEFA (poprzednik Ligi Europy) – w 1999 i 2004 roku.

Hiszpanie ostatnio dwa razy byli o krok od wygrania Champions League. Jednak za każdym razem górą byli ich lokalni rywale, czyli Real. O wiele lepiej idzie im w Lidze Europy. Rojiblancos wygrali te rozgrywki w 2010 i 2012 roku. Do sukcesu za każdym razem prowadził ich genialny napastnik. Za pierwszym razem był to Sergio Agüero, a potem Radamel Falcao.

Teraz główną siłą ofensywną Atlético jest Antoine Griezmann. Ale może Simeone znajdzie kilka minut dla Torresa? Jego zespół jest faworytem i triumf w Lidze Europy byłby sentymentalnym zakończeniem przygody El Niño ze swoim kochanym klubem. Przypomnijmy, że Torres oficjalnie potwierdził, że po zakończeniu tegorocznego sezonu odejdzie z zespołu. – Nadszedł czas, aby zrobić miejsce dla młodszych zawodników – powiedział sam piłkarz.