Wczoraj na chwilę wszyscy kibice Realu Madryt przypomnieli sobie o istnieniu Karima Benzemy. To jego akcja uratowała skórę Królewskim w rewanżu z Atletico.

Francuz jednym zwodem objechał aż trzech obrońców gospodarzy i wypracował bramkę Isco na 2:1. I to podłamało graczy Diego Simeone. W drugiej połowie Real kontrolował obraz gry i spokojnie awansował do wielkiego finału Champions League. Tam spotka się z jedenastką Juventusu Turyn.

Ale wracając do Benzemy. Francuz nie ma ostatnio dobrej prasy. Gra średnio, a na dodatek dziennikarze non stop znęcają się nad jego związkiem z Rihanną. Piłkarz spotykał się z piosenkarką w 2015 roku. Byli na kilku randkach, ale zawsze ktoś przeszkadzał im. Kim był ten ktoś? Oczywiście ex Rihanny, czyli Chris Brown.

Teraz hiszpańskie gazety wiedzą już doskonale dlaczego Karim dał sobie spokój ze słynną śpiewaczką. Powód jest bardzo prosty – jak powiedział jeden z kolesi Benzemy: – Ona ciągle jest zakochana w Chrisie i non stop wisiała z nim na telefonie!

No to słabo. Dobrze, że to już przeszłość i teraz gwiazda Realu może myśleć o normalnych związkach!