Tylko trzy dni trwała zwycięska fiesta na Old Trafford. Wczoraj wieczorem Manchester United po raz kolejny ukazał światu swoją prawdziwą, mroczną twarz! Czerwone Diabły sensacyjnie odpadły z Ligi Mistrzów!

W sobotę w południe Czerwone Diabły bardzo szczęśliwie pokonały Liverpool 2:1. Grający z kontry, piłkarze Jose Mourinho, w pierwszej połowie strzelili dwie bramki. A potem już do końca spotkania bronili się w jedenastu w swoim polu karnym.

Po tym spotkaniu portugalski opiekun ekipy z Manchesteru triumfował i był pewien, że jego zespół dalej będzie prezentował się tak skutecznie. Ani słowem nie zająknął się o tym, że styl jego drużyny jest koszmarny. Że gdyby nie pomyłki sędziowskie oraz genialna gra Davida de Gei, to Czerwone Diabły byłyby w fatalnej sytuacji. Wystarczy rzut oka na szybki przegląd ostatnich występów ManUnited.

– Sevilla vs. Manchester United 0:0 (21.02.2018 r.)
To był wielki cud, że Anglicy wywieźli z Estadio Ramón Sánchez Pizjuán bezbramkowy remis. De Gea miał osiem kluczowych obron, czym wyrównał rekord Ligi Mistrzów. W ofensywie dno totalne!

– Newcastle vs. Manchester United 1:0 (11.02.2018 r.)
Gol w drugiej połowie Matta Ritchiego załatwił sprawę. Pod koniec spotkania Alexis Sanchez miał piłkę na remis, ale dwukrotnie jego strzał był wybijany z linii bramkowej. Koszmar aż zęby bolały od oglądania tego czegoś!

– Manchester United vs. Chelsea 2:1 (25.02.2018 r.)
Niby było zwycięstwo, tylko jak ono smakowało? W 86. minucie piłkę do siatki United z ostrego kąta wpakował Alvaro Morata. Sędzia Martin Atkinson odgwizdał spalonego Hiszpana, choć powtórki telewizyjne pokazały, że gol dla The Blues powinien zostać uznany.

Crystal Palace vs. Manchester United 2:3 (05.03.2018 r.)
Tylko tutaj widać było, że komuś się chce w ekipie Mourinho. Ale jak to jest możliwe, że Czerwone Diabły przegrywały z tak słabym rywalem aż 0:2? Dopiero kiedy Orły zaczęły się bronić w swoim polu karnym, wtedy odżyły nadzieje zespołu z Manchesteru.

– Manchester United vs. Liverpool 2:1 (10.03.2018 r.)
Znowu sędzia w roli głównej. W sumie mógł podyktować dla The Reds aż cztery karne! Dwa były ewidentne (faul na Mane oraz ręka Valencii). Ale Jose po meczu powiedział, że nic nie widział. Portugalczyk był święcie przekonany, że piłkarskie szczęście zawsze będzie po jego stronie.

No i przeliczył się. Bo wczoraj Sevilla była o dwie klasy lepsza od United i wygrała 2:1. To koniec Ligi Mistrzów dla Czerwonych Diabłów w tym sezonie.

Po meczu z Hiszpanami The Special One kompletnie nie wiedział o co chodzi. I jeszcze to jego tłumaczenie: – To nie koniec świata. Siedziałem na tym krześle dwa razy w Lidze Mistrzów i wyeliminowałem Manchester United w domu, na Old Trafford. Siedziałem na tym krześle jako trener Porto, Manchester wyeliminowany. Siedziałem na tym krześle z Realem Madryt, Manchester wyeliminowany. Więc myślę, że to nic nowego dla tego klubu. Oczywiście, bycie menedżerem Manchesteru United i porażka w domowym starciu w Lidze Mistrzów jest koszmarem – powiedział Mourinho.

Najpierw odpadniecie z Ligi Mistrzów, a później przedziwne tłumaczenie ich menedżera – nie wiadomo co jest gorsze?