Ależ wystrzałowo rozpoczęła się tegoroczna faza grupowa Ligi Mistrzów. Dzisiaj do gry wejdą pozostałe zespoły w Champions League, w tym obrońca tytułu z Madrytu.

Bayern Monachium rozbił Anderlecht 3:0. Swojego pierwszego gola w tej edycji Ligi Mistrzów strzelił Robert Lewandowski. Juventus Turyn poległ z Barceloną aż 0:3. Wysokie zwycięstwa odniosły Chelsea i PSG. Anglicy strzelili Qarabağowi aż 6 bramek. Natomiast Neymar i spółka na wyjeździe pojechali z Celtikiem aż 5:0.

Dzisiaj czas na odpowiedź aktualnych zdobywców Pucharu Europy. Po dwóch remisach w La Liga, Real Madryt zrobi wszystko, aby poprawić nastroje swoim kibicom w spotkaniu z APOEL-em. W zwycięstwu nad Cypryjczykami ma pomóc najlepszy strzelec w historii Ligi Mistrzów, czyli Cristiano Ronaldo.

Przypomnijmy, że Portugalczyk nie może grać w Primera Division ze względu na wykluczenie jeszcze z dwumeczu o Superpuchar Hiszpanii. Jednak w Champions League może grać i dzisiaj na sto procent zobaczymy go na boisku.

Z drugiej strony w składzie Realu zabraknie Karima Benzemy oraz Marco Asensio. Wyjątkowy jest powód nieobecności młodego napastnika. Na nodze Hiszpana pojawił się bolesny pryszcz, który trzeba było usunąć. Zabieg się udał, ale spowodował niewielką infekcję.

Wszystko zatem w nogach CR7. Napastnik Królewskich aż pali się do gry. Jest prawdziwym liderem, który ciągnie za sobą resztę zawodników – chwali swojego gwiazdora trener zespołu z Madrytu, czyli Zinedine Zidane. Dzisiaj wieczorem Cris będzie chciał po raz kolejny pokazać, że to jemu należy się kolejna Złota Piłka. Problem w tym, że jak się za bardzo czegoś chce, to potem różnie z tym bywa. 🙂