Jak skutecznie ogrywać bukmachera?

Miał być szampan, wielka radość, pobity rekord Santosu i kolejne trzy punkty. A tutaj taki klops! Real Madryt przegrał wczoraj wieczorem bardzo ważny mecz!

Mistrzowie Hiszpanii niespodziewanie polegli z Realem Betis 0-1. Los Blancos przerwali tym samym swoją niesamowitą serię 73-ch spotkań ze strzelonym golem. Tyle samo na swoim koncie ma legendarny Santos z lat sześćdziesiątych.

W czasie rekordowej serii 73 meczów Królewscy zdobyli aż 199 bramek. Oczywiście autorem największej liczby trafień był Cristiano Ronaldo, który zdobył 49 goli. Co ciekawe wczoraj Portugalczyk powrócił do składy Realu po pięciomeczowym zawieszeniu. Miał nawet kilka dobrych sytuacji do pokonania bramkarza gości, ale to nie był jego dzień. Najlepszą akcję miał po zagraniu Garetha Bale’a, ale po mistrzowsku ją zepsuł.

Teraz nie dość, że Real nie poprawi rekordu Santosu, to jeszcze na dodatek musi zacząć odrabiać straty do uciekającej i pewnie punktującej Barcelony. A ta wynosi już siedem oczek! To nie przelewki.

Na razie w szatni mistrzów Hiszpanii nie ma wielkich nerwów, ale pewnie zaraz się pojawią. Fanów z Madrytu uspokaja Isco, który mówi: – Teraz przy siedmiu punktach straty musimy ruszać do przodu, musimy mocniej naciskać. To prawda, że jest ciężko, ale wychodziliśmy z gorszych sytuacji. Jesteśmy Realem, jesteśmy obecnym mistrzem i mamy obowiązek walki o wszystko.