Tajemnicza kontuzja Wernera!

0
563

To nie był dobry dzień dla niemieckich drużyn w Lidze Mistrzów. Borussia poległa z Realem Madryt, a Lipsk… No cóż, wicemistrzowie Bundesligi przegrali 0:2 z Besiktasem Stambuł.

Mecz w Turcji był z kilku powodów przedziwny. W 62. minucie arbiter Siergiej Karasew podjął decyzję o przerwaniu spotkania. Dlaczego? Ano na stadionie były potworne problemy z oświetleniem. Na połowie nowoczesnej Vodafone Areny nie świeciły się jupitery! Co za wstyd. Usuwanie usterki trwało kilka minut.

Dziwniejsza sprawy wydarzyła się w pierwszej połowie. Największa gwiazda RB Lipsk, czyli Timo Werner, w pewnej chwili złapał się za głowę. Wyglądało to tak, jakby jakiś świdrujący bój przeszywał mu mózg. Niemiec nie był w stanie dalej grać i musiał poprosić o zmianę.

Po meczu przyznał się, że miał problemy z cyrkulacją powietrza. Już wyjaśniamy o co dokładnie chodzi – Werner padł ofiarą niesamowicie głośnego dopingu miejscowych kibiców. To było prawdziwe piekło! Non stop gwizdy z każdej strony. Żeby to wytrzymać trzeba być prawdziwym twardzielem. No i Timo nie wytrzymał tego hałasu. Nie pomogły nawet specjalne zatyczki do uszu.

A wiec wynik na boisku 2:0 dla Besitktasu, a pojedynek tureccy fani kontra Timo Werner 1:0!

PS. Nie chcieliśmy znowu pisać o Cristiano Ronaldo, bo o nim jest ostatnio za dużo. Ale jak tu nie zachwycać się jego skutecznością? Wczoraj Portugalczyk znowu dał popis w Lidze Mistrzów. W sumie CR7 strzelił 411 goli w 400 meczach dla Realu. Niesamowite!