Życie kibica Manchesteru United przypomina prawdziwy roller coaster. Wczoraj wieczorem po dramatycznej walce, Czerwone Diabły wyeliminowały Anderlecht z Ligi Europy. Sukces został okupiony sporymi stratami. Marcos Rojo i przede wszystkim Zlatan Ibrahimović mogą już w tym sezonie nie zagrać. United dalej walczą o TOP 4 w Premier League, dlatego też nie mogą zwalniać tempa. Wczoraj w ich składzie zabrakło Andera Herrery, który był ostatnio jednym z najlepszych piłkarz w swoim zespole. – W niedzielę mamy kolejny ważny mecz i potrzebujemy wypoczętego zespołu – tak José Mourinho wytłumaczył brak Hiszpana w starciu z Belgami. To oznacza, że Portugalczyk rzuci na mecz Burnley wszystko co ma najlepszego. Według nas to właśnie Herrera będzie bohaterem tego spotkania, które ekipa z Old Trafford wygra po kolejnym dramatycznym boju!

WOJNA O NEYMARA

Oczywiście mecze numer jeden tego weekendy będzie starcie Realu Madryt z Barceloną. Królewscy to zdecydowany faworyt tego spotkania. Na Estadio Santiago Bernabéu humory dopisują, natomiast w ekipie Luisa Enrique trudno szukać optymizmu na twarzach graczy. Dodatkowo Blaugrana prawdopodobnie zagra w Madrycie bez Neymara. Szefowie Katalończyków wymyślili diabelski plan, jak obejść zawieszenie swojej gwiazdy. Odwołali się od jego kary do Komitetu Apelacyjnego Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej. Komitet od razu odrzucił odwołanie. Barca wiedziała, że tak się stanie. Kolejnym krokiem było złożenie odwołania do Trybunału Arbitrażowego do spraw Sportu (TAS). Ten zbierze się dzisiaj i rozważy wniosek. Jeśli wyrazi zgodę na zawieszenie kary, Brazylijczyk będzie mógł zagrać z Realem. Dwa mecze kary odpokutuje dopiero później. Sprytne!
Z Neymarem czy bez niego, i tak to Królewscy są bliżej mistrzostwa. Zwycięstwo nad Barceloną na maksa przybliży ich do tego tytułu!

FAWORYCI NIE ZAWODZĄ

Tydzień temu najlepiej poszło nam typowanie NBA. W cudowny sposób przewidzieliśmy wielkie problemy Boston Celtics w starciu z Chicago Bulls (2:0 dla Byków). Teraz czas na przebudzenie Oklahoma City i Russella Westbrooka. Na razie o wiele lepszy od niego jest James Harden, ale przed własną publicznością król strzelców sezonu zasadniczego musi pokazać klasę! 2:0 prowadzi Housto, ale to może się szybko zmienić.
Warriors, Cavs i Spurs praktycznie mają już awans do następnej rundy w kieszeni. Widać, że główni faworyci do mistrzostwa nie zawodzą!

CYTAT TYGODNIA

– Oni (na Santiago Bernabeu – przyp. red.) są przyzwyczajeni do gwizdów z trybun nawet wtedy, kiedy awansują – tak Gerard Pique skomentował sondę, którą umieściła Marca. Hiszpańska gazeta zapytała się swoich czytelników, czy powinno oklaskiwać Barcelonę po odpadnięciu z LM?