Dochodziła już prawie pierwsza w nocy z soboty na niedzielę. Wtedy na kilka chwil zrobiło mi się nieprawdopodobnie smutno. Tuż po wygranej walce z Borysem Mańkowskim, legenda KSW Mamed Chalidow usłyszał całą arię gwizdów. Został totalnie wybuczany tylko za to, że prawicowe media uznały go za… No właśnie za kogo? Terrorystę? Mordercę? AntyPolaka?

Na trzy tygodnie przed walką miałem długą rozmowę z Mamedem. Oto co gwiazda KSW mówi na temat naszego kraju. Teraz sami oceńcie, kim jest Chalidow!

PW: Czujesz się stuprocentowym Polakiem?
Mamed: A co to znaczy?
PW: Kiedy słyszysz Mazurka Dąbrowskiego, to wtedy czujesz delikatne ciarki na plecach. Kiedy zaczyna grać nasza piłkarska reprezentacja, serce wali na maksa! Dużo jest takich przykładów.
Mamed: Odpowiem Ci trochę inaczej, bo akurat futbolem nie za bardzo się interesuję. W stu procentach czułem się, jestem i będę Czeczenem. Ale jest jeszcze druga strona medalu. Mieszkam w Polsce od lat. Ten kraj pozwolił mi rozwijać się, żyć normalnie. Nie jest więc dziwne, że zakochałem się w Polsce. Jak możesz jeszcze dodatkowo reprezentować ten kraj w swojej ulubionej dyscyplinie, to, to… No jest to dla mnie bardzo dużo. I jestem z tego powodu niezwykle szczęśliwy. Muszę to powiedzieć bardzo głośno – reprezentuje Polskę z miłości!
BS: Ciężko jest żyć obcokrajowcowi w naszym kraju?
Mamed: Uważam, że nie. Nigdy nie spotkałem się z żadną przykrą sytuacją związana z moim pochodzeniem lub religią. Pewnie, nie jestem ślepy i widzę, że czasami dzieje się coś złego. ale ja nigdy nie miałem tego dyskomfortu, więc tym się nie przejmuję. Myślę, że zdecydowanie więcej jest tych ludzi normalnych, którzy nie maja nienawiści w sercu. Którzy obserwują świat i potrafią wyciągać odpowiednie wnioski. Nie mogę i nie mam prawa przejmować się garstka ludzi, którzy popadają w różne skrajności.
Poza tym, myślę że to nie jest kwestia tylko Polski. Na całym świecie dzieje się coś złego. I oczywiście to echo dociera do nas. Dla mnie to jest kolejne doświadczenie – świat wcale nie jest taki piękny, jak nam się wydaje. Nie można być naiwnym. Chociaż ja dobrze wiem, że dobro istnieje. Więcej ludzi jest mądrych i potrafi z tego daru korzystać. Dobro zawsze rodzi dobro, a zło… Wiadomo do czego prowadzi nienawiść! Myślę, że czuję się szczęśliwy właśnie dlatego, ze dawno temu potrafiłem odrzucić wszystkie skrajne emocje. Wolę koncentrować się na pozytywach.
BS: Czy religia ma wpływ na to co robisz podczas walki? Czy jest cos czego nie zrobisz rywalowi?
Mamed: Nigdy tego nie ukrywałem, że zawsze kierowałem się moją religią. Co do walki… W klatce są pewne zasady, których trzeba się trzymać. Jest sędzia, który nad wszystkim czuwa. A ja… Oczywiście, staram się nie walczyć aż nazbyt agresywnie.