Witamy Was w naszym nowym cyklu! Luźne analizy naszych typerów z piłki nożnej w 100% bezpłatnie 🙂(Pamiętajcie ,że są to tylko luźne propozycje nie mające nic wspólnego z pakietami PREMIUM w serwisie www.bet4win.expert) Do grania tych typów będzie Ci niezbędny bukmacher LVBET oraz FORTUNA – dlatego już teraz zarejestruj się z tego linku a przy okazji odbierz pakiet PREMIUM w serwisie B4W 🙂

ODBIERZ PAKIET PREMIUM ZA 0 ZŁ

Werder B. – Bayern M., powyżej 2,5 gola w meczu, 1.50 (Fortuna)
Sporej liczby bramek spodziewamy się też w meczu Werderu Brema z Bayernem Monachium. Gospodarze w ostatnim czasie tracą u siebie sporo goli – trzy trafienia zanotowała na ich stadionie Borussia Moenchengladbach, a aż sześć razy golkipera Werderu pokonywali zawodnicy Bayeru Leverkusen. Co jednak ważne – potrafili też w tych meczach sami strzelać gole. Bayern jak to
Bayern w tym sezonie – sporo traci, sporo strzela, więc zapowiada się naprawdę ciekawy mecz. Mecz, w którym trzy punkty ostatecznie powinni zgarnąć do domu Robert Lewandowski i spółka, ale Werder na pewno postawi się podopiecznym Niko Kovaca i postarają się strzelić co najmniej jednego gola.

Eint.Frankfurt – Wolfsburg, Eintracht wygra, 2.00 (totolotek)
Bardzo dobry kurs na Eintracht, który w ostatnim czasie jest rewelacją niemieckiej ekstraklasy. Piłkarze z Frankfurtu grają naprawdę ciekawy dla oka ofensywny futbol, który przede wszystkim przynosi im konkretne zdobycze punktowe. Gospodarze ostatni mecz przegrali pod koniec września z Borussią Moenchengladbach i od tego czasu są niepokonani, a mierzyli się w tym czasie choćby z Hoffenheim czy Schalke. Wolfsburg w swoim stylu niezłe mecze przeplata fatalnymi, ale generalnie
w większości meczów mają sporo szczęścia. Szczęścia, które nie powinno wystarczyć do tego, żeby wywieźć z Frankfurtu choć jeden punkt. Napastnicy Eintrachtu, Haller, Jović i Rebić są ostatnio w kapitalnej formie i ten tercet ofensywnych zawodników powinien rozmontować niepewną defensywę gości.

Dortmund – Freiburg, Borussia -1,5, 1.84 (Fortuna)
Borussia Dortmund pod kierownictwem Luciena Favre'a spisuje się w tym sezonie Bundesligi znakomicie, a najlepiej świadczy o tym fakt, że mają już dziewięć punktów przewagi nad najgroźniejszym rywalem do walki o mistrzostwo, czyli Bayernem Monachium. Łukasz Piszczek i spółka wygrywają wtedy, kiedy im idzie i wtedy, kiedy akurat nie mają swojego dnia, więc wydają
się być na dobrej drodze do odzyskania tytułu mistrzowskiego. Zwłaszcza może imponować ich gra na własnym obiekcie, gdzie w sześciu meczach strzelili już 23 gole. Jeśli więc w meczu z Freiburgiem defensywa gospodarzy będzie trzymała poziom, Paco Alcacer i pozostali napastnicy BVB powinni załatwić tutaj sprawę i pokonać gości co najmniej dwoma golami. Warto dodać, że
Borussia z 10 ostatnich meczów u siebie z Freiburgiem pokonała swoich najbliższych rywali aż dziewięciokrotnie.

Leipzig – M gladbach, powyżej 2,5 gola w meczu, 1.55 (totolotek)
Borussia Moenchengladbach to obok Eintrachtu Frankfurt największe zaskoczenie tego sezonu Bundesligi. Piłkarze tej drużyny prezentują niezwykle ofensywny i miły dla oka styl gry, a najlepiej świadczy o tym fakt, że w ostatnich 10 ligowych meczach za każdym razem w ich meczach padał over 2,5. Co prawda faworytem bukmacherów w tym spotkaniu są gospodarze, ale rozpędzeni goście na pewno postarają się sprawić niespodziankę i wywieźć z trudnego terenu trzy punkty. A do tego – jak wiadomo – potrzebne są bramki. RB Lipsk sporo strzela, więc na pewno dołożą coś od siebie. Borussia w tym momencie ma cztery punkty przewagi nad gospodarzami niedzielnego spotkania, więc postarają się powiększyć przewagę i na dobre usadowić na pozycji wicelidera Bundesligi. Potencjał ofensywny jednych i drugich jest na tyle duży, że pod względem emocji na papierze możemy być tutaj świadkami meczu kolejki – w co gorąco wierzymy.

Fiorentina – Juventus, poniżej 2,5 gola w meczu, 1.85 (Fortuna)
Fiorentina to w ostatnim czasie niezwykle underowa drużyna. W poprzednich pięciu ligowych meczach aż pięciokrotnie padł w ich meczach under 2,5 i co ciekawe wszystkie te pięć spotkań zremisowali. W starciu z Juventusem z pewnością kolejny podział punktów wzięli by w ciemno, więc nie spodziewamy się z ich strony frontalnego ataku. Ataku nie spodziewamy się też ze strony
Juventusu, który w ostatnim czasie w swoim stylu spokojnie wygrywa kolejne mecze nie strzelając przy tym dużej liczby bramek. 2:0 ze SPAL czy 1:0 z Valencią – gol i kontrolowanie dalszych wydarzeń to jest właśnie styl drużyny prowadzonej przez Massimiliano Allegrego. Przed Starą Damą niezwykle trudny terminarz, więc przewidujemy, że zadowolą się i w tym przypadku
minimalną wygraną bez wielkich fajerwerków.

Sampdoria – Bologna, Bologna strzeli gola, 1.56 (totolotek)
Spore kłopoty w defensywie ma w ostatnim czasie Sampdoria. Drużyna prowadzona przez Marco Giampaolo w ostatnich pięciu meczach straciła aż 12 goli, a w niedawno rozegranych derbach Krzysztof Piątek i spółka również doszli do kilki sytuacji podbramkowych w polu karnym Emila Audero. Swoje okazje powinni mieć też zawodnicy Bolonii, którzy w poprzednich kolejkach w
końcu zaczęli strzelać gole i punktować. Ostatnio co prawda nie udało im się pokonać golkipera Fiorentiny, ale wcześniej strzelali z Torino, Sassuolo czy Atalantą. W niezłej formie jest zwłaszcza napastnik drużyny prowadzonej przez Filippo Inzaghiego, Federico Santander, który strzelił w aktualnym sezonie cztery gole. Czas na piątego!

 

Atalanta – Napoli, Napoli wygra, 2.30 (Fortuna)
Piłkarze Napoli od zawsze mieli ogromny problem z graniem przeciwko drużynom, które nie myślą w trakcie meczu o niczym innymi, niż o obronie. Tak było w ostatniej kolejce, kiedy to zawodnicy prowadzeni przez Carlo Ancelottiego bili głową w mur i ostatecznie podzielili się punktami z outsiderami z Werony. Teraz jednak powinni mieć łatwiejsze zadanie, gdyż Atalanta gra w ostatnim czasie bardzo ofensywnie i chce wygrywać. Pójście na wymianę ciosów z taką drużyną, jak Napoli w naszym odczuciu będzie jednak kiepskim wyborem i może podopiecznym Gian Piero Gasperiniego uda się coś strzelać, ale więcej strzelą goście. Biorąc pod uwagę fakt, że przed Juventusem niezwykle trudny terminarz, Napoli musi wygrywać jeśli chce jeszcze włączyć się do
walki o mistrzostwo kraju.

Torino – Genoa, Genoa wygra lub remis, 1.96 (totolotek)
Piłkarze Genoi w ostatnich derbach Sampdorii pokazali, że zależy im na tym, żeby trener Ivan Jurić pozostał na swoim stanowisku. W przypadku porażki niemal na pewno zostałby on zwolniony, a remis po dobrej grze sprawił, że może przygotowywać drużynę do kolejnego meczu. Tym razem Krzysztof Piątek i spółka zmierzą się z niezwykle nierównym w tym sezonie Torino. Naszym zdaniem bukmacherzy nie do końca odpowiednio wystawili w tym starciu kursy, gdyż Byki nie pokazują w ostatnich meczach niczego szczególnego i według nas nie są aż tak dużymi faworytami, jak wskazują kursy. W poprzednich pięciu meczach drużyna prowadzona przez Waltera Mazzarriego wygrała tylko raz. Jeśli Genoa zaprezentuje takie zaangażowanie, jak w meczu z
Sampdorią, spokojnie stać ich na wywiezienie z Turynu choćby punktu.

Frosinone – Cagliari, powyżej 2,5 gola w meczu, 2.08 (Fortuna)
Piłkarze Frosinone – krótko mówiąc – nie mają za wiele do stracenia. Muszą punktować, żeby się utrzymać, a do solidnego punktowania potrzebne są gole. W ostatnich pięciu meczach strzelili siedem goli, co jak na nich jest jest bardzo dobrym wynikiem. Stracili zresztą tyle samo bramek, a w ostatnim meczu zawodnicy Interu trzykrotnie pokonali Marco Sportiello. Sporo dzieje się też w meczach Cagliari – w ostatnich pięciu meczach tej ekipy padło 13 goli. Wierzymy więc, że obie drużyny podtrzymają tendencję z ostatniego czasu i trochę postrzelają. Frosinone chce wreszcie wydostać się ze strefy spadkowej, a Cagliari na dobre uciec z okolic miejsc spadkowych, więc zarówno gospodarze, jak i goście mają o co grać.