Kiedy nasz sejm debatuje na temat objawień fatimskich, w futbolu dzieją się jeszcze większe cuda. Tak oto przed rozpoczęciem zgrupowania naszej kadry, polscy dziennikarze odkryli, że Kuba Błaszczykowski jest mocno kontuzjowany i raczej nie ma szans na grę z Czarnogórą. Były kapitan drużyny narodowej w jakiś magiczny sposób pojawił się na boisku w meczu ligowym z
SV Darmstadt 98  i biegał po murawie pełne 90 minut. Cud!
Ale to nic. Może lekarze Wilków z Wolfsburg wynaleźli jakąś cudowną terapię i postawili Kubę na nogi na ten jeden mecz… Ich wyczyn blednie jednak przy tym co doktorzy zrobili z Alexisem Sanchezem. Chilijczyk po ostatnim spotkaniu Arsenalu z West Bromwich (1:3) narzekał na poważne kłopoty zdrowotne. Angielska prasa obwieściła nawet, że piłkarz może już nie zagrać do końca sezonu. No i co? Znowu cud! Ostatniej nocy Sanchez zagrał z Brazylią w eliminacjach do mistrzostw świata. Strzelił nawet w poprzeczkę! Cudu nie było tylko jeżeli chodzi o wynik. Canarinhos zdemolowali Chile aż 4:1 i są o krok od awansu na rosyjski mundial.