Według mnie od dawna świat futbolu choruje na jakąś dziwną przypadłość – gigantyczna kasa pomieszała w głowach szefom wielu klubów!

90 milionów euro za Alvaro Moratę? Za rezerwowego prawie sto baniek? 400 tysięcy euro tygodniówki dla Pierre-Emericka Aubameyanga? Albo 60 milionów za Virgila van Dijka! To wszystko są chore kwoty! Dzisiaj nikt nie chce sprzedawać swoich graczy, no chyba że za jakieś kosmiczne kwoty.

A co jeśli sam gracz powie, że chce odejść? Tutaj też nie ma przebacz. Taki Van Dijk zasugerował, że chce się przenieść do Liverpoolu i od razu Southampton zrobiło wielką aferę. Oskarżyli działaczy The Reds o rozmawianie ze swoim piłkarzem za ich plecami. No i poskarżyli się do Premier League. W efekcie Liverpool wydał oficjalne pismo, w którym serdecznie przeprasza Southampton! Niebywałe.

Podoba historia wydarzyła się z naszym Robertem Lewandowskim. Wystarczyło tylko, żeby agent naszego rodaka powiedział, że Lewy nie jest szczęśliwy w Monachium i od razu Chelsea i Manchester United zgłosiły się po naszego kapitana kadry. Jaka była odpowiedź Bayernu? W skrócie można to tak przetłumaczyć – Robert jest nie do ruszenia, a każdy kto spróbuje go dotknąć będzie miał przechlapane!

Co na to sam Lewandowski? A no siedzi cichutko w Stanclewie nad jeziorem Jełmuń. Odpoczywa, szaleje na skuterach wodnych i patrzy na rozwój sytuacji. On wie, że jeżeli Bayern zdecyduje się go sprzedać, to padnie transferowy rekord świata. Ile? Jeżeli Morata jest wyceniany na 90 baniek, to Lewy jest wart… Milion milionów! Co też jest chore. 🙂

PS. Dzisiaj trzymamy kciuki za naszą kadrę U-21 w meczu z Anglikami. Ma zagrać Krystian Bielik! I w nim cała nasza nadzieja!