Wczorajsza gala wręczenia nagród Ekstraklasy miała dwóch bohaterów. Pierwszym był prowadzący Bartek Ignasik, a drugim… Tym prawdziwym władcą naszego ligowego futbolu mógł zostać tylko Vadis Odjidja-Ofoe.

Pomocnik Legii zdobył dwie statuetki. Pierwszą była ta dla najlepszego pomocnika, druga dla najlepszego piłkarza całej Ekstraklasy. Podczas odbierania nagrody usłyszeliśmy jakie Vadis ma plany na przyszłość.

– Nie wiem czy odejdę z Legii. Wiem za to, że w Warszawie czuję się jak w domu. Tu jest moja rodzina i nie chce odchodzić. Cieszę się ze zdobycia mistrzostwa i jeżeli dalej będę graczem Legii, to zrobię wszystko abyśmy obronili tytuł! – powiedział piłkarz z Belgii.

Vadis był też największą gwiazdą drugiej części wczorajszej imprezy. Kolejka chętnych do zrobienia z nim wywiadu była wyjątkowo długa. Odjidja-Ofoe długo i cierpliwie odpowiadał na wszystkie pytania do momentu, kiedy kierownik Legii na siłę zabrał go z mixed zony.

Co musiałoby się stać, aby Vadis pozostał w Warszawie? Prezes Dariusz Mioduski musiałby mu dać gigantyczną podwyżkę. Mówi się nawet o kwocie miliona euro. Takie kasy jeszcze nikt w naszej lidze nie zarabiał! Ale taka jest właśnie cena sukcesu!