Chociaż dzisiejszy Śmigus-dyngus to nie to samo, co kilkanaście lat temu, to jednak w futbolu nie ma przebacz! Ostre lanie na boiskach całej Europy trwało przez cały weekend.

Real Madryt w mocno rezerwowym składzie pokonał na wyjeździe Sporting Gijon 3:2 i zrobił kolejny krok w stronę mistrzostwa Hiszpanii.
W Anglii Chelsea dostała lanie na Old Trafford. Przegrana 0:2 z Manchesterem United mocno skomplikowała sytuacje w tabeli Premier League – teraz The Blues mają już tylko cztery punkty przewagi nad rozpędzonym Tottenhamem.
Na trzeciej pozycji utrzymał się Liverpool. A to dzięki bramce strzelonej przez Roberto Firmino w spotkaniu z West Bromwich. A po meczu Brazylijczyk zabawił się tradycyjną formę Śmigusa-dyngusa. Ofiarą wodnego ataku był jego rodak Lucas!

I ostatnie pytanie – jak będzie świętować dzisiaj Arsenal? Jeśli Kanonierzy przegrają z Middlesbrough to… cały futbolowy świat będzie miał z nich ostrą polewkę!