Jeszcze tydzień nudy bez Ekstraklasy. Są co prawda europejskie puchary, ale rywale Lecha i Jagiellonii nie byli zbyt… Jakby to powiedzieć? Ich klasa nie powalała na kolana. Wynik dwumeczu Kolejorza 7:0 z Pelister mówi za wszystko.

 

W drugiej turze eliminacji do Ligi Europy zespół z Poznania zmierzy się z czwartym zespołem ligi norweskiej FK Haugesund. Pierwsze spotkanie odbędzie się 13 lipca w Haugesund, natomiast rewanż będzie tydzień później na Bułgarskiej.

 

W podobnych terminach zagra także Jaga. Gracze Ireneusza Mamrota zmierzą się FK Gabala, wicemistrzem Azerbejdżanu.

 

Jednak najbardziej napięte plany mają Legioniści. Już dzisiaj zmierza się z Arką Gdynia w meczu o Superpuchar Polski. W środę (12 lipca) odbędzie się pierwszy mecz II rundy eliminacji Ligi Mistrzów z fińskim IFK Mariehamn. A już w sobotę (15 lipca) inauguracja Ekstraklasy z Górnikiem w Zabrzu.

 

Niestety, nie za dobrze dzieje się w obozie mistrzów Polski. Cały czas kłopociki z Vadiesem. Nie wiadomo czy Belg jest zdrowy, czy Rosjanie po prostu ściemniali. Przypomina mi się sprawa transferu do Liverpoolu Loica Remy z QPR. The Reds chcieli go kupić za osiem milinów funtów. I co? Ano facet oblał testy medyczne w Merseyside. Kilka dni później Chelsea kupiła go za dziesięć milionów. I Remy jako rezerwowy strzelił dla The Blues 7 goli w lidze. Czyli nie był taki zepsuty! Może podobnie będzie z Vadisem?

 

Na 100 procent wiadomo, że kontuzje mają Tomasz Jodłowiec, Michał Kucharczyk i Miro Radović. W klubie dalej nie ma klasowego napastnika, a jeszcze wytransferowano wieloletniego kapitana Jakuba Rzeźniczaka. Jedyną nową twarzą jest Krzysztof Mączyński. To chyba trochę za mało na podbój europejskich salonów. Oczywiście na Finów powinno to wystarczyć, ale problemy rozpoczną się później. Czas leci wyjątkowo szybko dla mistrzów Polski!

 

Co jeszcze podczas tego weekendu? Oczywiście jedzie Rafał Majka. To jeden z moich ulubionych polskich sportowców. Facet jako pierwszy polski kolarz w historii, zapewnił sobie wygraną w klasyfikacji górskiej Tour de France (2014 rok). Jednocześnie jest to pierwsze zwycięstwo polskiego kolarza w jakiejkolwiek klasyfikacji Tour de France w historii.

 

W tym roku także Maja jedzie świetnie. Co prawda dyskwalifikacja Petera Sagana to spory cios dla całego Teamu Boro, ale Polak to wyjątkowy twardziel. Na razie w klasyfikacji generalnej Rafał przegrywa z liderem, Chrisem Froomem, o minutę. Ale teraz zaczynają się etapy, które nasz rodak uwielbia, czyli góry! Trzymamy mocno kciuki!

 

Przed najważniejszymi dniami Touru Majka mówi: – Myślę, że moje nogi będą coraz lepsze w miarę trwania Touru. Przed nami są etapy, które lepiej pasują do mojego stylu. Koniec końców, jesteśmy w dobrym miejscu i naszym celem jest poprawienie się na kolejnych górskich etapach!

 

I na koniec siatkówka. Finale Six w Brazylii, a tam ściema organizacyjna totalna! Słaba frekwencja, problemy na każdym kroku i mnóstwo krytyki. Kibiców zasiadających za telewizorami to nie obchodzi. W półfinałach gospodarze turnieju zagrają z USA, a w drugiej parze Francja z Kanadą. Jeśli miałbym obstawiać zwycięstwo to postawiłbym na siatkarzy ze Stanów Zjednoczonych. Po tym jak pokonali Serbię 3:1 widać, że moc jest z nimi. Teraz trzeba pokonać tylko Brazylię i złoto będzie już na wyciągnięcie ręki!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here