Kim jest bet4win.expert ?

Losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów plus transfer Ousmane Dembélé do Barcelony – tym żyli wczoraj kibice piłkarscy na świecie. Na naszym podwórku było trochę gorzej, po tym jak Legia Warszawa ośmieszyła się w eliminacjach do Ligi Europy.

Mistrzowie Polski dostają ciosy z każdej strony. Najpierw stracili swoją największą gwiazdę Vadisa Odjidję-Ofoę, potem odpali z wyścigu po Ligę Mistrzów i teraz katastrofa w eliminacjach do Ligi Europy. 0:0 na wyjeździe z Sheriffem Tyraspol to po prostu dno. Legia jest na totalnym debecie finansowym A na dodatek teraz zacznie się sumowanie kar za wybryki kibiców. I tak np. stołeczny zespół będzie musiał zapłacić 5 tysięcy PLN za… chamskie okrzyki swoich fanów w Płocku. To pierwsza taka kara w historii naszej Ekstraklasy! Komisja Ligi twierdzi, że w meczu z Wisłą zostały przekroczone nawet nie tyle granice dobrego smaku, ile wszelkie granice!

Teraz zespół Jacka Magierę czeka kolejny trudny test. Na Łazienkowską przyjedzie lider naszej ligi, czyli Zagłębie Lubin. Ekipa Piotra Stokowca to prawdziwa rewelacja. Niesamowicie w zespole odnaleźli się Alan Czerwiński czy Bartosz Kopacz, czyli piłkarze z pierwszej ligi. W starciu z mistrzami Polski będą minimalnym faworytem. Tak, tak! Legia jest niesamowicie słaba w tym sezonie i nie zmieni tego ostatnia wygrana w Płocku.

W innych ligowym hicie Lechia Gdańsk zmierzy się z Wisłą Kraków. To już nie ciemne, a wręcz burzowe chmury zbierają się nad głową trenera Piotra Nowaka. Po sześciu rozegranych meczach w Ekstraklasie zespół Lechii ma na swoim koncie zaledwie pięć punktów (jedno zwycięstwo, dwa remisy i dwie porażki). Nic dziwnego, że ich fani mają dosyć takie postawy swoich ulubieńców. Ostatnio Nowak nasłuchał się z trybun tak dużo, że tylko człowiek o stalowych nerwach mógł to przeżyć. Dla niego mecz z Wisłą to spotkanie o życie. Jedenastka z Gdyni ma szczęście, ponieważ goście z Krakowa przyjadą bez swojego, najlepszego piłkarza, Petara Brleka, który został sprzedany do Genoa CFC za 2,2 mln euro.

Tyle naszej kopanej. Teraz czas na prawdziwy futbol. Liga angielska! Tutaj mamy wielki hicior. Liverpool kontra Arsenal – ależ się będzie działo na boisku! The Reds jeszcze nie przegrali w tym sezonie, a dodatkowo w środku tygodnia awansowali do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Kanonierzy mają na koncie pierwszą wpadkę. Tydzień temu polegli ze Stoke 0:1.

Po wczorajszym, szczęśliwym dla Liverpoolu, losowaniu grup LM, ich menedżer Jurgen Klopp powiedział: – Dziś jesteśmy w Champions League. Najpierw jednak skupiamy się na odpowiednim przygotowaniu do meczu z Arsenalem. Później czeka nas przerwa reprezentacyjna, z której miejmy nadzieję wszyscy wrócą zdrowi. Mamy czas i zamierzamy go w pełni wykorzystać.

The Reds grają niesamowity futbol. W ataku są wręcz nie do powstrzymania. Mane, Firmino i Salah – genialne trio. Brakuje tylko Coutinho, ale trudno powiedzieć, czy Brazylijczyk jeszcze kiedyś wystąpi w koszulce klubu z Anfield Road. Sytuacji genialnego pomocnika nie chciał komentować Arsene Wenger, który tylko powiedział: – Nie mam pojęcia, jak Brazylijczyk zapatruje się na swoją karierę w zespole The Reds, ani jak Liverpool spogląda na rolę Coutinho w klubie. Ciężko to wszystko ocenić, nie jestem nawet pewien, czy Barcelona faktycznie chce go u siebie.

Francuz zapowiedział także, że nie boi się wyjazdu na stracie z zespołem Kloppa. – Na boisku Liverpoolu było kilka pozytywnych momentów, ale przydarzały nam się tam także przygnębiające chwile. Chociaż trzeba przyznać, że w przeszłości solidnie spisywaliśmy się na tym terenie i chcemy to zrobić także w tę niedzielę.

Co jeszcze ciekawego w Premier League? Niebieskie derby, czyli Chelsea kontra wydający krocie Everton. The Blues po pokonaniu Tottenhamu nabierają wiatru w żagle. Chociaż w tym tygodniu pojawiły się plotki o odejściu Antonio Conte, to jednak nie wydaje się nam to możliwe. Morata i spółka powalczą o kolejne trzy punkty.

Toffiki z przeżywającym trzecią młodość Wayne Rooneyem będą w tym sezonie groźnym rywalem dla każdego. Jego były klub, czyli ManUnited, będzie chciał obronić pozycję lidera. Jak to zrobić? Proste, trzeba pokonać Lisy z Leicester, co nie wydaje się sprawą mocno skomplikowaną.

W Niemczech Robert Lewandowski i jego Bayern pojadą na mecz z Werderem. Bawarczycy cały czas przeżywają jeszcze losowanie grup LM. Mistrzowie Niemiec zagrają w tej fazie m.in. z królem transferowego polowania, czyli z PSG. Oto co na ten temat ma do powiedzenia Manu Neuer: – To interesujące losowanie. PSG to oczywiście wisienka na torcie – nigdy nie grałem przeciwko nim, więc z niecierpliwością wyczekuję starcia z nimi. Przeciwko Celtikowi również zagram po raz pierwszy. Celtic Park jest znany ze swojej niesamowitej atmosfery, dlatego losowanie ze względu na kibiców również mnie ekscytuje. Anderlecht nie należy do najłatwiejszych rywali i nie możemy ich przeceniać. W przeszłości udało im się zdobyć kilka wielkich ‚skalpów’, więc musimy być gotowi na mecz z nimi.

Oczywiście z Werderem będzie o wiele łatwiej, niż z drużyną Neymara. Pewne trzy punkty powinna zainkasować także Borussia, która już bez „problemu Dembélé” śmiało może powalczyć na kilku frontach. Swoją drogą, ciekaw jestem na kogo wydadzą szefowie BVB fortunę otrzymaną od Barcelony za młodego Francuza?

W Hiszpanii ciekawie będzie w Madrycie, gdzie Królewscy będą podejmować Valencię. Co prawda, Nietoperze to nie ta sama klasa, co kilka lat temu, ale to dalej zespół bardzo groźny. Ciekawe jak poradzi sobie na Estadio Santiago Bernabéu duet Simone Zaza-Dani Parejo? Wiadomo, że w meczu tym nie zagra Sergio Ramos, tak więc parę stoperów Realu tworzyć będą Varane i i Nacho. Inny scenariusz, niż trzy pewne punkty gospodarzy to będzie meganiespodzianka!

Barca też spokojnie może myśleć o wygraniu drugiego spotkania ligowego w tym sezonie. Katalończycy ze zdrowym Iniestą wyruszą na wyjazdową potyczkę z Alaves. A potem zacznie się wielka powitalna impra. Fichado! Czyli Dembélé w Barcelonie! To on ma zastąpić Neymara w wyjściowej jedenastce Blaugrany. Czy mu się to uda? Oj będzie ciężko, bardzo ciężko. Napastnik podpisze umowę na pięć sezonów, a jego prezentacja odbędzie się w przyszłym tygodniu.

Na kogo zwrócić uwagę podczas tego weekendu? Oczywiście Neymar! W ostatnim meczu z Toulouse (6:2) Brazylijczyk zdobył dwie bramki, zanotował dwie asysty i wywalczył rzut karny! Marco Verratti mówi o nim, że gra jak Kapitan Tsubasa! No to zobaczymy co teraz Ney wykręci w meczu z Saint-Étienne. Oba zespoły nie straciły jak dotąd punktów. Dzięki lepszemu bilansowi bramek na czele tabeli jest jednak PSG, a ich rywale zajmują trzecią lokatę. Kluby te przedziela AS Monaco. W Paryżu szykuje się meczycho pierwszej klasy!